VIDEO

To co w nas złe – recenzja filmu „Obraz pożądania”

Jeśli znudziły nas filmy, które zdają się traktować swoich odbiorców niczym małe dzieci, nie bawią się w żadne subtelności i po seansie pozostawiają nas z wrażeniem zmarnowanego czasu, „Obraz pożądania” włoskiego reżysera Giuseppe Capotondiego może okazać się prawdziwym odświeżeniem. To jeden z tych filmów, w których aktorzy grają bez szarżowania, intryga jest uknuta na tyle dobrze, aby jej śledzenie rzeczywiście sprawiało nam przyjemność, a emocje, choć silne, są nam odpowiednio dawkowane. Za sięgnięciem po ten film przemawia także to, że można go obejrzeć legalnie bez konieczności wychodzenia z domu, poprzez skorzystanie z możliwości telewizji internetowej. 

Fabuła filmu “Obraz pożądania”

W filmach takich, jak „obraz pożądania” doskonale sprawdza się zasada mówiąca o tym, że im mniej będziemy wiedzieć o jego fabule, tym lepiej. Nie można jednak nie pozostawić widza bez choćby jej szczątkowego zarysu. Dobrze jest więc nastawić się na opowieść o krytyku sztuki, który już od dawna nie podąża za ideałami, a swojej pracy nie wiąże z jakąkolwiek misją. Przeciwnie, liczy się dla niego sława, bogactwo oraz szacunek w branży. Jeśli osiągnięcie tych trzech rzeczy wymaga przesuwania granic, nie ma z tym problemu. A jednak i dla niego los przygotował kilka niespodzianek. Gdy ekscentryczny milioner zaprasza go do odwiedzenia swojej letniej posiadłości, nasz bohater nie może oprzeć się wrażeniu, że nie będzie to wcale jedno z wielu spotkań towarzyskich podobnych do setek innych. Na miejscu zostaje jednak wplątany w intrygę, której się, mimo wszystko, nie spodziewał. Tytułowy „obraz pożądania” może uczynić go sławnym i bogatym, jeśli jednak nie będzie postępował umiejętnie, może też zniszczyć wszystko to, co do tej pory udało się mu osiągnąć. 

“Obraz pożądania” a reżyseria 

Obraz pożądania” to przykład kina europejskiego i to kina europejskiego najwyższych lotów. Niemała jest w tym zasługa wspomnianego już reżysera. Giuseppe Capotondi tworzy thriller, a jednocześnie sprawia, że film umiejętnie wyrywa się wszystkim schematom, do których jesteśmy przyzwyczajeni jako widzowie tego rodzaju filmów. Zachwyca również stonowanie i spokój, które dominują przez cały czas i dają znać nawet wówczas, gdy akcja zaczyna nas porywać i nie pozwala oderwać wzroku od ekranu. 

Aktorzy filmu “Obraz pożądania”

Nawet najlepszy scenariusz blednie, gdy aktorzy nie są w stanie zrozumieć bohaterów i przekazać nam ich emocji. „Obraz pożądania” aktorsko jednak zachwyca. Nic zarzucić nie da się zarówno Elizabeth Debicki, jak i Claesowi Bangowi i choć to on wydaje się dominować na ekranie, Debicki partneruje mu z niezwykłym wyczuciem w żadnym momencie nie pozwalając sobie na to, aby być jedynie tłem. Pozytywnym zaskoczeniem może być też grający rolę drugoplanową Mick Jagger. Nie ma zbyt wiele czasu ekranowego, gdy go jednak dostaje, bez kompleksów wchodzi w drogę bardziej doświadczonym aktorom wydobywając z odgrywanego przez siebie bohatera zarówno to, co w nim dobre, jak i to, co złe.